|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sun Shine
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Mrocznej Mgły
|
Wysłany: Wto 19:45, 06 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Zrobiła młynek oczami i ciszej westchnęła:
- Troy, wybacz ale.., nie będę się tłumaczyć.
Ruszyła stępem w stronę Demotion'a, na jej pysku utkwił szyderczy uśmieszek.
- Witaj.
Mruknęła ponuro,grzywka opadła jej na "nic nie mówiące" ślepia.
Demotion czy ty dostosowujesz się do teraźniejszej pogody?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
L'Amour
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 27 Wrz 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Twoich Snów...
|
Wysłany: Śro 14:41, 07 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Jeszcze raz trzepnęła łbem na bok by otrzepać się z mokrej grzywki co było chyba niemożliwe. Kara klacz nigdy nie bała się koni z Krwawego Księżyca. Dla niej jest to zwyczajne stado. Nic wielkiego. I nie myśli nawet o żadnym sianiu postrachu w okolicy, o nie. Ją jest trudno zastraszyć, a co dopiero wyprowadzić z równowagi. L'A jest dość zrównoważoną osobą, rzadko zdarzają się jej 'wybuchy'.
- Nie, ale liczyłam, że usłyszę to z Twoich ust.- odparła spokojnym głosem ze swoim nierozłącznym uśmieszkiem. Głębokie ślepia powiodły na jego masywne ciało. Gdyby to nie była ta klacz, która wszystko chowa w środku, pod swoją stalową powłoką pewnie podeszłaby do niego bliżej z myślą 'Ale ciacho', lecz co tak naprawde w tej chwili kara sobie myśli nie wie nikt oczywiście poza nią...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
D'Artagnan
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 15:04, 07 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Cieszę się, że Cię nie rozczarowałem - rzekł. Przyglądał się L'Amour, próbując wyczytać cokolwiek z jej oczu, ale nie było to łatwe. Dał więc sobie spokój i spojrzał na purpurowe chmury gromadzące się nad zatoką. Wszystko wskazywało na to, że pogoda prędko się nie zmieni.
-A Ty, L'Amour - zwrócił się do niej ponownie, po czym uśmiechnął się zawadiacko - należysz do jakiegoś stada?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
L'Amour
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 27 Wrz 2009
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Twoich Snów...
|
Wysłany: Pią 13:29, 09 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Jej hipnotyzujący wzrok zwrócił się na jego umięśnioną sylwetkę.
- Kiedyś chciałam należeć do KK, ale z czasem coś we mnie pękło i do dzisiaj jestem niepewna co do tej decyzji. Może mnie przekonasz?- odrzekła ze swoim jakże czarującym uśmieszkiem. Przecięła ogonem powietrze wymachując nim ostro na boki. Choć znała ogiera ledwie kilka chwil, już czuła jakby znała go od zawsze...taki choćby zagubiony przyjaciel.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Demotion
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 19:23, 09 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
W milczeniu przyglądał się przepięknej rodzajowej scence - po prostu jak w rodzince... Raczej nie chciało mu się tam dłużej przebywać. Wykrzywił 'usta' w parodii uśmiechu i odwrócił się aby odejść.
To było bez sensu... ale życie jest bezsensu, tak? Więc wszystko się zgadzało. Ostatni raz spojrzał na kłębiące się na niebie purpurowe chmury, pogłaskał wzrokiem spienione fale i zatrzymał spojrzenie na klaczy.
Niedorzeczność! Skarcił sam siebie i odwrócił się by odejść.
Zdążył postawić tylko jedno kopyto, potem zamarł i cofnął się o krok do tyłu.
Ktoś, kto wymyślił świat musiał być nieźle pokręcony... - yyyy... - bąkną całkiem mocno zdziwiony - stał oko w oko z nieznaną mu klaczą, jej jasna sylwetka
odcinała się na tle burzowego nieba. Po chwili przybrał zwykły wyraz twarzy i tylko ciemno zielone oczy pozostały zabawnie zdziwione. -Witaj. - rzekł cicho czując, że powinien coś powiedzieć.
***Stosuję się, ale w opisie tego miejsca jest napisane, o ile dobrze pamietam "tutaj zawsze zbierają sie burzowe chmury" czy jakos tam, więc rozumiem że pogoda tu jest zazwyczaj taka sama :/***
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Troy
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 31 Mar 2010
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 10:37, 11 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Cóż.Spojrzał na odchodzącą Sun Shine,najwyraźniej nie jest mu pisana rozmowa z kimkolwiek.Spojrzał na resztę koni.Uśmiechnął się pod nosem i potrząsnął łbem.Chwilę później rozpędził się i wybiegł z zatoki.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Troy dnia Nie 11:16, 11 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sun Shine
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Mrocznej Mgły
|
Wysłany: Śro 21:58, 14 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
aha/
Spojrzała na niego,też była nieco zdziwiona że tak jakoś nagle sobie podeszła.
-..Tak.., no ja.
Nie wiedziała co powiedzieć,czasami miała takie momenty kiedy nagle coś w środku jej się burzyło.Spojrzała spod grzywki na niego,z chmur burzowych począł kropić deszcz.Westchnęła cicho,mruknęła coś ciszej i znowu wzrok przeniosła na ogiera.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Demotion
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 17:09, 15 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
- Ty...? - uśmiechnął się delikatnie. Uśmiech? Hm, dziwne... Tak rzadko gościł na jego twarzy. Może był to po prostu jeden z tych lepszych dni. O ile były jakieś lepsze dni. Bo większość jego życia upływała w milczeniu, smutku i wszechobecnym uczuciu smutku...
Przestąpił z nogi na nogę i spojrzał w dół. Pomimo burzowego charakteru ta zatoczka coś w sobie miała. Sztorm trwający gdzieś hen, daleko, na otwartym morzu prawie tu nie docierał. No, może z wyjątkiem spiętrzonych fal... Ale one przynosiły ze sobą tylko szum oceanu, zapach dalekich lądów i muszle.
Pociągnął nosem i spojrzał na swoją nową towarzyszkę. Pachniała wanilią.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sun Shine
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Mrocznej Mgły
|
Wysłany: Pią 18:06, 16 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Wanilią? xDD //
[i]- Tak..,to znaczy nie.
Zagubiła się kompletnie,pogubiła się we własnych myślach.Przestała wreszcie myśleć o tej sytuacji,zaczęła rozmyślać nad nowym tematem do rozmowy.
- Do jakiego stada należysz?
Spytała ciszej.Parsknęła,potrząsała łbem..Jej wzrok ciągle tkwił na ogierze,widziała w nim coś ale nie wiedziała co.[i/]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Murlough
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:36, 19 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Ogier przybył nad zatoką pod osłoną ciemnych, granatowych chmur i przecinających je piorunów. Często, w równych odstępach słychać było gromkie grzmoty.
M. nie przepadał za takową pogodą i sam nie wiedział, dlaczego jego nogi zaciągnęły go właśnie tu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nassira
Samotnik

Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 11:51, 22 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
W tym samym czasie siwa klacz brodziła w wodzie nieopodal ogiera. Co jakiś czas zerkała na niebo, kiedy ciemną przestrzeń przecinały błyskawice. W końcu zdecydowała się wyjść na brzeg. Dopiero gdy potrząsnęła grzywą i odwróciła łeb, wyczuła obecność innego konia. Jego zapach czuła słabo, gdyż deszcz wprowadzał w obłąkanie jej zmysł powonienia. Nassira położyła uszy po sobie i równym, przepełnionym dumą krokiem ruszyła ku Murlough. Niebo rozjaśniła kolejna błyskawica, po czym usłyszała huk. Stanęła za nim i chwilę czekała. Dopiero po kolejnym grzmocie odezwała się:
- Witam. - Chciała dorzucić "wędrowcze", jednak uznała, że mogło być to nieodpowiednie, gdyż ogier mógł zamieszkiwać tereny wwg.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Murlough
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 12:42, 22 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Ujrzał klacz zbliżającą się do niego. Westchnął cicho, gdyż wiedział, że nie ma gdzie uciec przed koniem. Spojrzał na nią spod brudnej, pozlepianej grzywki, która opadała mu na bok czoła.
Na powitanie klaczy ogier jedynie kiwną lekko, wręcz niewidocznie swym trudnym do ujrzenia w cieniu nocy pyskiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nassira
Samotnik

Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 19:09, 22 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Puste zwykle oczy Nassiry odbiły kolejną błyskawicę, ujawniając je ogierowi jako lśniące i błyszczące. Ciekawe, czy będzie kolejnym, który uzna mnie za dobrą duszyczkę?, pomyślała, podrzucając łeb do góry. Zerknęła na Murlough. Widać nie był zbyt rozmowny. No cóż, nie z takimi się spotkała.
- Jak się zwiesz? - zagadnęła, obrzucając go krótkim, może nieco wymownym spojrzeniem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Murlough
Niezakwalifikowany do żadnej z grup

Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 14:50, 28 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Gdy ta zagadnęła ku niemu, Evra, który siedział mu na karku rozłożył ostrzegawczo skrzydła i zaskrzeczał groźnie. Taki już był charakter nietypowego, nieznośnego białego ptaszyska.
Ogier wyprostował się, sprawiło to, że Murlough stał się jeszcze większy, niż to się mogło wydawać. Jego zapadłe biodra i żebra wraz z brudną, pozlepianą i mizerną grzywą nie tworzyły najciekawszego efektu, na pewno wielu to odpychało. Lodowate spojrzenie, które od czasu do czasu ujawniało się spod siwej grzywki odrzucało resztę, których nie stropił jego wygląd. Mało kiedy zamieniał z kimkolwiek więcej niż kilka słów.
Na pytanie klaczy odpowiedział również pytaniem.
- Na co ci to wiedzieć...? - mruknął wyraźnie tonem nie skorym do dalszej rozmowy, jednakże nie oddalał się z tego miejsca, chciał poznać odpowiedź siwej nieznajomej. Uniósł w górę łeb, co nadawało mu dość mrocznego wyglądu w cieniu mroku. Spojrzał na nią wyczekująco.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nassira
Samotnik

Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 18:03, 28 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Nie wystraszyła się ptaszyska, ponieważ już wcześniej je zobaczyła, a wiedziała, jak te zwierzęta mogą być nieprzewidywalne. Jak się ogier mógł spodziewać, Nassirę przeszył krótki, nieoczekiwany dreszcz, gdy spojrzała Murlough w oczy. Nie był to jednak dreszcz przerażający, ale kryjący w sobie coś, czego nie dało się słownie określić. Coś pomiędzy respektem, ale na pewno nie strachem, a uczuciem błogości.
- Cóż, to raczej zachowanie racjonalne i dość pospolite. Kiedy chcesz zaspokoić swoją ciekawość, pytasz. - Mruknęła, unosząc brew w konsternacji. Zachowanie ogiera zadziwiało ją, ale i przyciągało jak magnes. Murlough krył w sobie jakąś tajemnicę, a siwa, nieprzyzwyczajona do tego, że coś idzie nie po jej myśli, a w tym przypadku chodziło o odgadnięcie rozmówcy, kierujących nim pobudek i tym podobnych rzeczy, odczuwała głęboką konfuzję. Bo w końcu ile koni w tej krainie może poszczycić się oryginalnością? Większość to płytkie, pospolite osobniki, nie wnoszące nic do prowadzonej rozmowy.
Nassira czuła, że chociaż poznanie siwego, ba!, choćby zachęcenie go do rozmowy, będzie nadzwyczaj trudne, ale postanowiła, że postara się osiągnąć swój cel.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|